Główny architekturaOszczędność Mount Grace Priory: Ruina odrodzona w stylu Arts-and-Crafts

Oszczędność Mount Grace Priory: Ruina odrodzona w stylu Arts-and-Crafts

  • Najlepsza opowieść

Ocalenie Mount Grace Priory w North Yorkshire to fascynująca opowieść o dalekowzroczności, wytrwałości i determinacji. Gavin Stamp opowiada historię.

W ubiegłym tygodniu Gavin Stamp zbadał średniowieczne pochodzenie Mount Grace Priory - możesz przeczytać ten artykuł tutaj. W tym tygodniu przygląda się, jak budynki zostały przekształcone i zachowane dla potomności.

Wkrótce po założeniu przez Williama Morrisa Towarzystwo Ochrony Starożytnych Budynków (SPAB) zaniepokoiło się przyszłością ruin klasztoru Mount Grace Priory. Komitet społeczeństwa mógł zostać zaalarmowany przez George'a Wardle'a, samego Morrisa lub jego wielkiego przyjaciela i współpracownika, „najlepszego człowieka, jakiego kiedykolwiek znałem”, architekta Philipa Webba.

Zarówno ten ostatni pracował w pobliżu dla przemysłowca Sir Lowthiana Bella w jego siedzibie w North Yorkshire, Rounton Grange (zapisano, że surowy Webb odwiedził Mount Grace w 1881 roku i pociągała go idea bycia mnichem kartuzińskim z własnym oddzielnym pokojem i kominek).

© Paul Highnam / Country Life

Słysząc, że budynki klasztoru można wystawić na sprzedaż, to Lowthian Bell „jako ten, który zna obszar ruin i… docenia ich wielką wartość”, napisał w 1886 r. Hugh Thackeray Turner, sekretarz SPAB.

Komitet wierzył, powiedział mu, „że stowarzyszenie dżentelmenów z sąsiedztwa, składając prośbę z motywów patriotycznych, będzie w stanie uzyskać ruiny” i że „budynki powinny być objęte ochroną organu publicznego, zawsze otwarta na krytykę publiczną ”.

© Paul Highnam / Country Life

Dom kanibalizuje monastyczny zasięg gości. Został ponownie zamówiony przez Ambrose Poynter w 1900-01

Odpowiedź Bella była szybka i pozytywna. Udał się do Douglasa Browna QC, który był właścicielem posiadłości o powierzchni 2500 akrów w Arncliffe Hall, w której ruiny klasztoru stanowiły niewielką część. Problem polegał na tym, że majątek był mocno obciążony hipoteką, więc chociaż „pan Brown całkowicie zgadza się z tobą co do tego, że część tej nieruchomości należy oddać w ręce ciała… aby zapewnić jej zachowanie… czuje, że jest bezsilny w okolicznościach, w których ustanowiono spadek ”.

Bell dodał, że „Pan Brown Jun., Który ma tę sprawę pod ręką, jest dżentelmenem wyrafinowania i kultury, i obiecał mi, że będę trzymać moją aplikację pod kontrolą. Osobiście tak bardzo interesuje mnie to pytanie, że możecie polegać na mojej serdecznej współpracy ”.

„Pan Brown Jun.” był William Brown, antykwariusz z Yorkshire. To on, po śmierci ojca w 1892 roku, sprowadził archeologa Sir Williama St Johna Hope'a, aby wykopał pierwotne miejsce, a następnie, w 1898 roku, ostatecznie sprzedał cały majątek Lowthian Bell. Nowy właściciel postanowił następnie naprawić i zakonserwować ruiny klasztorne, a także przywrócić stary, przebudowany w XVII wieku prywatny pensjonat priory, przebudowany na prywatną rezydencję.

© Paul Highnam / Country Life

Oczywistym wyborem architekta do tej pracy byłby Webb, z którym ściśle współpracował przy tak wielu projektach. Webb, podobnie jak Morris, był odpowiedzialny za zasady SPRA przeciw „zeskrobaniu”, a wcześniej napisał do Bell: „Architekci nie rozumieją, jak poważną sprawą jest jedynie naprawa i utrzymanie starożytny budynek, który często znajduje się w stanie równowagi w wielu jego częściach i który wymaga uważnego obserwowania, jak podnoszony jest każdy kamień, lub nakładania dodatkowego ciężaru ”.

Niestety, Webb postanowił wtedy wycofać się z praktyki. A kiedy Bell zapytał go o dalszą radę, oferując mu korzystanie z Ingleby Hall - „bardzo ładnego domu ... Błagam cię, zejdź na dół, zostań tam tak długo, jak długo wybierzesz ... Nadal czuję, że mam wobec ciebie dług” - Webb grzecznie odmówił zostać zwabionym z powrotem na północ.

Dlatego w trosce o ruiny Bell zwrócił się do ucznia Webba, Alfreda Powella, jednego z poważnych młodych mężczyzn pracujących z SPAB, którego Michael Drury nazwał „Wandering Architects” w swoim badaniu tego imienia. Powell pracował zarówno w Mount Grace, jak i w opactwie Rievaulx (którego stan był również bardzo ważny dla SPAB), ale nie czuł się dobrze, cierpiał na zapalenie opłucnej, a do września 1900 roku był na pokładzie statku wycieczkowego P&O odzyskać zdrowie.

© Paul Highnam / Country Life

Jednak do prac w domu Bell zlecił architekta i kaligraf, Ambrose Macdonald Poynter. To może wydawać się zaskakującym wyborem. Niejasny Poynter, którego głównym dziełem była wysoka na 250 stóp Brytyjska Wieża Zegarowa w Buenos Aires (od 1982 r., Torre Monumental), był starym Etonianinem, który w 1919 r. Odziedziczył baronetię od swojego ojca, artysty, Sir Edwarda Poyntera, PRA (myląco sam syn architekta o nazwisku Ambrose Poynter).

Poynter miał powiązania z kręgiem SPAB: został artykułowany z George Aitch-isonem, architektem Leighton House, który był członkiem komitetu, a później współpracował z innym uczniem Webba, przyjacielem Powella, Detmarem Blow.

Jednak kluczem do jego zatrudnienia może być jego drugie imię, ponieważ matka Poyntera była jedną ze sławnych sióstr Macdonald, które zawarły ciekawe małżeństwa, w wyniku czego jako pierwsi kuzyni sir Philip Burne-Jones, syn artysty, Rudyarda Kipling i przyszły premier Stanley Baldwin.

Na Górze Grace Poynter opiekował się ruinami, aw latach 1901–2005 zrekonstruował jedną z cel mnicha (Komórka 8, następnie odnowiona przez English Heritage), ćwiczenie polegające na „przywróceniu” nie do końca zgodne z „Anti- Zasady zgarniania.

© Paul Highnam / Country Life

Ruiny klasztoru, zdominowane przez wieżę kościoła, zostały wyczyszczone i naprawione od 1896 roku.

Rzeczywiście, Powell napisał do Webba, że ​​był w „niebezpieczeństwie” z powodu tego, co robił Poynter - który mianował robotnika na architekta rezydenta.

W 1902 r. Webb napisał, że podejrzewa, że ​​Poynter „nie pasował do tego rzemiosła. Źle wyposażony w sposób nauki lub doświadczenia podczas prawdziwych prac budowlanych. Co za bałagan z „Mount Grace”, odkąd Powell musiał odejść ”.

Później, dla syna i spadkobiercy Lowthiana Bella, Hugh, Poynter zaprojektował wiejską salę w Ingleby Arncliffe. Po pożarze w 1912 r. Odrestaurował i zmienił samą halę Arncliffe Hall, gruzińską rezydencję Carra Yorga. Jego głównym zadaniem było jednak przekształcenie byłego pensjonatu Mount Grace w dom dla rodziny Bell. Budynek został następnie opisany jako „w złym stanie rozkładu i nie był niczym więcej niż domem wiejskim, zamieszkałym przez dozorcę, którego krowy pasły się na wewnętrznym dziedzińcu klasztoru”.

Rysunki z ankiet, datowane na lata 1899–1900, są podpisane przez Ambrose M. Poynter i Pieter Rodeck. Poynter naprawił konstrukcję, odsłaniając starożytne elementy, takie jak kominek inglenook w starej kuchni (dziś sklep). Z tyłu dodał kolejne wystające skrzydło zawierające bibliotekę.

© Paul Highnam / Country Life

Główne dodatki Bella znajdowały się z tyłu domu, oglądane tutaj z ruin.

Z przodu otworzył dodatkowe okno na pierwszym piętrze: gdyby nie monogram na nadprożu - „IBL 1901” - byłoby to nie do odróżnienia od oryginalnych okien z XVII wieku (Webb z pewnością upewniłby się, że jest rozróżnienie między pracą nową a starą). Pod domem spada piękny ogród z basenem.

Wewnątrz odnowione pokoje Poyntera mają skromny charakter Arts-and-Crafts, który może być coś winien Webbowi. Wokół XVII-wiecznych otoczeń wstawiono flankowane nowe kominki, aw centralnym holu ściany wyłożono uratowanym starym panelem. Te wspaniałe pokoje zostały niedawno odnowione przez English Heritage i wspaniały dywan Morrisa z innego domu Bell, Red Barns w Redcar (ponownie Webb), teraz poprawia salon.

© Paul Highnam / Country Life

Salon z przedrukowaną tapetą. Dywan Morris został wykonany w 1881 roku dla domu Bell w Redcar.

Dzięki temu, że dom znów stał się mieszkalny i wygodny, Mount Grace stała się najpierw weekendowym odosobnieniem dla Bells, wykorzystywanym do zabaw i strzelania przez Sir Hugh i jego syna Maurice'a, 3. Baroneta, a następnie w latach 30. XX wieku główna rezydencja. Prace archeologiczne nad ruinami były kontynuowane: w 1915 r. SPAB z przyjemnością donosi, że prace te, które zostały powierzone członkowi Towarzystwa, są przeprowadzane w odstępach czasu, aby nie zakłócać zbytnio wyglądu gruzy'.

W 1927 r. Klasztor stał się tłem dla Pageant of Mount Grace, napisanego i zorganizowanego przez drugą żonę Hugh Bella, autora i dramatopisarza Florence Bell (czasami znanego jako Dame Eleanore Bell), który opowiadał historię klasztoru słowami, czynami, tańca i muzyki, z uczestnikami - w tym akrobatami i błazenami - w średniowiecznym stroju. Zainspirowane historycznym romantyzmem ruchu Arts-and-Crafts i oparte na badaniach Cecila Sharpa nad pieśniami ludowymi, to niezwykłe wydarzenie miało miejsce w ciągu trzech dni, przyciągnęło wiele lokalnych uwagi i zostało zarejestrowane w filmie.

© Paul Highnam / Country Life

Hala główna, wyposażona w kratkę przeciwpożarową i boazerię z lat 1900-1, została niedawno odnowiona meblami Arts and Crafts

Konkurs wyreżyserowała Edith Craig (siostra Edward Gordon Craig i córka aktorki Ellen Terry), która przypomniała sobie spotkanie z Lady Bell w ruinach w świetle księżyca w 1925 r., Kiedy ogłosiła: „Zamierzamy zrobić widowisko, i po raz kolejny Kartuzi znów będą żyli w klasztorze klasztoru ”.

Odbudowa Góry Grace była ostatnim przedsięwzięciem architektonicznym przeprowadzonym przez wielkiego hutnika, hutnika i polityka, Sir Isaaca Lowthiana Bella, Bt (1816–1904). Urodzony w Newcastle-upon-Tyne, a w 1885 r. Stworzył baroneta, on i jego syn Hugh byli imponującymi mecenasami sztuki i architektury w Yorkshire, odpowiedzialnymi za budynki mieszkalne, socjalne i handlowe i prawie wszystko zaprojektowane przez Philipa Webba, który został przyjacielem jak również zaufany architekt.

Główną pracą Webba dla jego patrona był Rounton Grange, około pięć mil na północ zbudowany w latach 1873–1876 i zawierający bogato dekoracyjne wnętrza wykonane przez Williama Morrisa i Edwarda Burne-Jonesa. Niestety, ten wspaniały dom, jeden z najlepszych Webba, już nie stoi. Podczas kryzysu stare ciężkie gałęzie przemysłu, takie jak Bell, podupadły, a losy rodziny zostały jeszcze bardziej zmniejszone z powodu śmierci. W 1932 r. Rounton Grange został zamknięty. Podczas II wojny światowej stał się domem dla ewakuowanych, a następnie włoskich jeńców wojennych, zanim został rozebrany w 1953 r.

© Paul Highnam / Country Life

Po wojnie przyszłość Mount Grace również stała się problematyczna. Rodzina Bellów przeniosła się do pobliskiej sali Arncliffe i krążyły plotki, że Góra Grace może być znowu klasztorem kartuzów. W 1950 r. Zbadano opiekę nad Ministerstwem Pracy. Ostatni lokator Mount Grace, Kathleen Cooper-Abbs, zaniepokoił się, ponieważ dzięki charakterystycznej archeologicznej pedanterii Ministerstwo nie tylko chciało oddzielić dom od ruin wysokim płotem, zamieniając go w „więzienie”, ale także zburzyć skrzydło dodano w 1901 roku, a nawet zbudowano około 1654 roku.

W tym przypadku, na szczęście, 4. Baronet, Hugh, upewnił się, że Mount Grace poszła do National Trust zamiast obowiązków związanych ze śmiercią, a dziś miejscem zarządza English Heritage.

W 1904 roku Bell został pochowany pod wielkim nagrobkiem na cmentarzu East Rounton, który Webb zaprojektował w 1887 roku po śmierci żony Bell, Margaret. Webb zaprojektował wiele mniejszych budynków dla Bell w wiosce East Rounton w pobliżu Rounton Grange: wozowni, szkoły, domków i budynków gospodarczych.

Sam kościółek poświęcony św. Wawrzyńcu został przebudowany w dużej mierze przez architekta z Newcastle, RJ Johnsona. Trzy jasne okno wschodnie zostało wypełnione nowym szkłem przez Sir Hugh Bell, 2. baroneta, w 1906 r. Jako pamiątkę dla jego rodziców. Zostało to zaprojektowane przez szkockiego artystę witraży Douglasa Strachana, aw tym wspaniałym dziele św. Małgorzata i św. Mikołaj otaczają postać św. Wawrzyńca, nad którego głową unosi się Matka Boża z Góry Łaski - przypuszczalnie aluzja do średniowiecznej Kaplicy Lady, która następnie stał jak ruina na wzgórzu wysoko nad niezwykłą kartuzińską fundacją, którą Sir Lowthian Bell pomógł ocalić dla potomności.


Kategoria:
Jak zrobić kordiał i wino z czarnego bzu
Otwarte ognie a piece opalane drewnem: debata na temat rusztu