Główny wnętrzaRecenzja Toyoty Land Cruiser: Podróż przez Wrota Piekieł - i ostatecznie potrzeba więcej

Recenzja Toyoty Land Cruiser: Podróż przez Wrota Piekieł - i ostatecznie potrzeba więcej

Źródło: Toyota Land Cruiser
  • Najlepsza opowieść

Nowy Land Cruiser Toyoty jest tak wytrzymały i niezawodny, jak samochody 4x4 - coś, za co Toby Keel był zbyt wdzięczny, gdy pływał po „Bramie Piekła” w Namibii.

Od siedmiu lat nie pada na pustynię Namib.

Nie oznacza to, że nie mieli kilku kropel tu i tam ani sporadycznego lekkiego prysznica. Ale ostatnim razem, gdy mieli coś, co uważalibyśmy za właściwą burzę, był rok 2011 - co na pierwszy rzut oka sprawia, że ​​jest to dziwne miejsce do testowania 4 × 4 pod kątem tego, jak dobrze sobie radzi w Brytania.

Jednak logiczne było podejmowanie przez Toyotę najnowszej wersji słynnego Land Cruisera 4 × 4 w mistycznym, starożytnym miejscu, które jest najstarszą pustynią na Ziemi. Plan polegał na wyśledzeniu wybrzeża, skierowaniu się w głąb lądu przez pustynie, góry i koryta rzek wilgotne przez podziemne strumienie, zanim powróci do punktu wyjścia. W ten sposób moglibyśmy wypróbować samochód na piasku, żwirze, kamieniach, błocie i dwóch stopach wody, a wszystko to w ciągu kilku dni.

Tak więc dzień po przyjeździe do Namibii zobaczyłem, że wpatruję się w prawie pionowe czterometrowe zbocze, tak nieostrożnie otoczone głazami, że wyglądało jak nieruchoma fotografia toczącej się skały. Jedyne, co mogłem pomyśleć, to jak, u licha, mam zamiar wznieść tę rzecz, że ">

Nie musiałem się martwić. Dw tonowy potwór po prostu śmigał w górę i nad skałami z tak beztroską obelgą, że przypomniało mi się, jak obserwuję mojego czteroletniego spacerującego nerwowo po szczycie ściany, całkowicie ignorując czyste krople po obu stronach, które dają jego zawały serca rodziców. Nie trzeba było długo czekać na zdolność samochodu do przekazania się kierowcy w formie pewności siebie, a potem zacząłem koncentrować się na prawdziwym biznesie: pytanie nie o to, jak się tam dostaniesz, ale o to, gdzie jesteś . I jakim miejscem ma być Namibia.

Zaczęliśmy nasze trzydniowe safari 4 × 4 na głębokim, miękkim piasku słynnego „Szkieletowego Wybrzeża”, pierwotnie nazwanego od resztek wielorybów zaśmiecających brzeg, teraz rozumianych jako odniesienie do licznych wraków, które popełniły gwałtowne, lodowate i związane z mgłą wody tej części świata.

To zawsze było zdradzieckie miejsce. „Szkieletowe Wybrzeże” to właściwie stosunkowo nowa nazwa - powstała w książce z 1944 roku o zatonięciu Gwiazdy Dunedin - ale prawie pięćset lat wcześniej pierwsi portugalscy żeglarze, którzy odwiedzili ten obszar, nadali mu równie dramatyczną nazwę: „Bramy z piekła'. To było przerażająco trafne: ucieczka przed surfowaniem i powrót na morze jest prawie niemożliwa w łodzi napędzanej wiosłem lub żaglem, co oznacza, że ​​wielu żeglarzy wylądowało na wydmach, by stawić czoła swojemu przeznaczeniu. Porzućcie nadzieję, wszyscy wylądujący.

Jedną z rzeczy, której Wybrzeże Szkieletów nie ma wspólnego z Piekłem, jest temperatura. Deszcz może być prawie nieznany, ale mgła i zachmurzenie są prawie stałe przez większą część roku, dzięki Prądowi Benguela, który wyciąga lodowate wody z Antarktydy w rodzaju odwrotnego efektu Prądu Zatokowego. Odwiedziliśmy u szczytu lata, ale temperatura była poniżej 20˚C, a woda tak chłodna jak majowa kąpiel w Brighton.

Nic dziwnego, że jedynymi ssakami żyjącymi tutaj w dowolnej liczbie są foki, które żyją w szeregu rozległych kolonii wzdłuż wybrzeża. Odwiedziliśmy jedną z tych kolonii, która liczyła około 100 000 mieszkańców - z których żadna nie wydawała się najmniej przeszkadzać, gdy flota zakurzonych Toyotów wylała strumień oszołomionych dziennikarzy rozmawiających z kamerą.

Kontrast zaledwie 10 mil w głąb lądu był niezwykły: niebo było czyste, a tropikalne słońce natychmiast się wyczuwało, uderzając w nas i każąc nam włączyć klimatyzację Land Cruisera i chłodzone wentylatorem siedzenia. To, co ci portugalscy żeglarze utknęli na brzegu, zapewniłoby takie wygody - nie wspominając o 2, 8-litrowym silniku wysokoprężnym, który doprowadziłby ich do cywilizacji.

Cywilizacja jest jednak czymś, czego to miejsce nigdy nie znało. Większość pustyń, nawet potężna Sahara, była dość mokra w pewnym momencie historii ludzkości. Nie Namib, który jest prawie całkowicie pozbawiony wody przez około 55 milionów lat.

To powiedziawszy, kilka odpornych dusz odcisnęło swój ślad: gdy kierowaliśmy się w głąb lądu w góry Brandberg, które wznoszą się na horyzoncie z setek mil, zatrzymaliśmy się, aby podziwiać obrazy jaskiniowe Białej Damy stworzone przez buszmenów. Chronione przed wiatrem i bez deszczu, by je zmyć, zachowanie tych 2000-letnich zdjęć jest oszałamiające.

Gdy ruszyliśmy w drogę, żwirowo-pyłowa trasa stawała się coraz bardziej kamienista, gdy wspinaliśmy się na suche wzgórza u podnóża góry Brandberg. Konieczna okazała się szybka skrzypka z kontrolami terenowymi Land Cruiser: włączono biegi o niskim przełożeniu, a pokrętło satysfakcjonująco masywnej gałki „MTS” (najwyraźniej wybór wielu terenów) wprowadziło samochód w tryb „luźnej skały”, jeden spośród pięciu dostępnych na pokrycie wszystkiego - od śniegu i piasku po nagie skały.

Pokrętło MTS bardzo się kręciło w trakcie podróży. Pod koniec drugiego dnia wrzuciłem go do „błota”, aby przeorać kilka stóp wody i trzciny sięgające do pasa. Land Cruiser przejdzie najwyraźniej przez 27, 5 cala wody i cieszę się, że nie utknął w tym momencie. Nie tylko dlatego, że moje buty byłyby bardzo mokre, gdybym musiał wyskoczyć, aby mnie uratować, ale także dlatego, że okazało się, że ogromny samiec lwa był zaledwie kilka metrów dalej.

Widział nas, ale nikt z nas nie miał pojęcia, że ​​tam był; dowiedzieliśmy się później, kiedy niezwykły dr Flip Stander, wieloletni oficer ochrony lwów, zatrzymał się w naszym obozie tej nocy po obiedzie. Śledził tę wspaniałą bestię, aby uchronić ją przed rolnikami, którzy obwinili ją za niedawną śmierć kilkudziesięciu sztuk bydła.

Następnego ranka, gdy Land Cruiser bez wysiłku parował wzdłuż innego wysuszonego koryta rzeki, natrafiliśmy na dziką przyrodę, która była łatwiejsza do zauważenia: pełne wdzięku stada Oyksów, rodziny pawianów spoglądające surowo ze skalistych skał, jaszczurki agama o charakterystycznych hebanowoczarnych ciałach i mandarynce - pomarańczowe głowy. Niestety nie widzieliśmy żadnych słoni, chociaż przynajmniej natknąłem się na wiele ich odchodów - ku wielkiej radości wspomnianego czteroletniego wracającego do domu, kiedy wysłałem mu zdjęcie później niż w nocy.

Brakowało nam dzikich słoni afrykańskich, ale grupa przed nami ORAZ grupa po nich je zobaczyła. Oto jedno z ich zdjęć.

Przez cały czas Land Cruiser pozostawał bez wysiłku wygodny, wytworny, praktyczny i mocny, 2, 8-litrowy diesel i jego sześciobiegowa automatyczna skrzynia biegów pięknie zsynchronizowane. Tylko raz, w głębokim łydce, miękkim piasku, chciałem utknąć; przejście w „tryb piaskowy” za pomocą tego pokrętła MTS pomogło mi z łatwością wyciągnąć. Miło jest wiedzieć, że gadżety tego samochodu nie służą tylko do dodania kolejnej kuli do broszury.

Jedyne rozczarowanie nastąpiło w ostatnim dniu, kiedy zjechaliśmy z drogi gruntowej i wróciliśmy na asfalt. Samochód wydawał się chcieć jeszcze bardziej doświadczyć Namibii. Wiedziałem dokładnie, jak to jest.

- - -

Toyota Land Cruiser 2.8 D-4D: Szczegóły

  • Cena : od 32 275 £ (najwyższej klasy Invincible zaczyna się od 52 295 £)
  • Łączne zużycie paliwa : 38, 1mpg
  • Moc : 174 KM, moment obrotowy 331 funtów / stopę przy 1600 obr./min
  • 0-62 km / h: 12, 7 s
  • Maksymalna prędkość : 108 km / h

Co nowego, czego nie ma w nowej Toyota Land Cruiser

Zupełnie nowy model Land Cruiser, który przetestowaliśmy w Namibii, zawiera wiele zmian od ostatniej iteracji - niektóre są skomplikowane, jak opisano powyżej, ale inne obejmują praktyczne elementy, takie jak wygięta maska, która poprawia widoczność z przodu.

Jednak wiele innych rzeczy pozostaje niezmienionych jak zawsze: Land Cruiser nadal używa osobnego podwozia zamiast „monokokowej” konstrukcji, z której korzysta większość SUV-ów. Monocoque zapewne zapewni ci lepszą jazdę na bocznych ulicach Kensington, ale jeśli jeździsz w terenie, myślę, że oddzielne podwozie jest lepszym wyborem.

Jeden z drobnych ulepszeń w asortymencie Toyoty może zainteresować entuzjastów Land Rovera, którzy wciąż lamentują nad zaprzestaniem działalności ukochanego Defendera: nowy model „Utillity” to wyposażony w spartanly, pozbawiony bzdur 4 × 4 w cenie od około 33 000 £.

Utknąć

Gadżet Land Cruisera nie uchroni cię przed wszystkim: dwóm dziennikarzom podczas podróży udało się utknąć, zarówno podczas pływania w wodzie, popełniając jeden z dwóch grzechów terenowych: zatrzymanie się, gdy powinieneś kontynuować. Drugi, nawiasem mówiąc, trwa dalej, kiedy powinieneś się zatrzymać - coś, co mój pilot prawie przez tydzień prawie zrobił, gdy miał spaść z krawędzi czterometrowego głazu.

Król Lew

Dr Philip „Flip” Stander to niezwykły człowiek, godny swojej cechy. Urodzony w Namibii, wykształcony w Cambridge, wrócił do ojczyzny i poświęcił swoje życie ochronie niezwykłych lwów przystosowanych do pustyni. Są jedynymi dużymi kotami na świecie, które przeżywają całkowicie bez wody pitnej - czerpią potrzebną im wilgoć ze swojej diety, a częściowo poprzez zlizywanie sobie nawzajem porannej rosy.

Lew w Etoscha parku narodowym, Namibia

Odkrywanie Namibii dla siebie

Nasze safari 4 × 4 w Namibii prowadzili Danie van Ellewee i Hein Truter z Live The Journey (www.livethejourney.co.za), którzy dzielili się swoją wiedzą i historiami daleko poza terenem, obejmując wszystko od 1500-latka rośliny na wojnę w sąsiedniej Angoli.

Upewnij się jednak, że dotrzesz do nas i na piechotę: ostatniego dnia wzięliśmy udział w fascynującym doświadczeniu „Żywych wydm” z przewodnikiem, który odkrył śmiertelne pająki, urocze jaszczurki i bardzo, bardzo zły mały wąż…

Dodatek do wiązania bocznego w Namibii - to neurotoksyna prawdopodobnie nie byłaby śmiertelna, ale oślepiłaby mnie na około trzy dni.


Kategoria:
Pierwszy kucyk twojego dziecka: przewodnik przetrwania dla rodziców
Oszczędność Mount Grace Priory: Ruina odrodzona w stylu Arts-and-Crafts